Hostessy na promocjach

Sobota jest jak zawsze moim dniem zakupów. Kiedyś przecież trzeba uzupełnić zapasy jedzenia i picia na cały tydzień. Jednak zawsze, kiedy tylko pomyślę o tych kolejkach i tłumach w centrum handlowym, to chciałabym wysłać tam za mnie kogoś innego.

Każde zakupy są nudne i wyglądają zawsze tak samo. Jak zwykle przejeżdżam przez każdą kolejną alejkę, bo na pewno z każdej będę coś brać do koszyka. Wczoraj trafiłam na niespotykane ostatnio, liczne promocje. Okazało się, że to dlatego, że market świętował swoje piąte urodziny. Ludzi było kilka razy więcej niż zwykle – tłok straszny. Każdy przecież liczył na jakiś gratis w prezencie. Po całym sklepie chodziły ładne modelki i piękne hostessy (Modeleczki.pl) promując nowy asortyment w ofercie. Młode hostessy,  większość w krótkich spódniczkach i przyklejonym do twarzy sztucznym uśmiechem wyglądały, jak dziewczyny z erotycznych filmów. Nie zabrakło też wodzirejów, którzy urządzali darmowe konkursy nie tylko dla dzieci. Po załadowaniu koszyka, czyli po zakupach, które minęły mi na nieustannym „zapraszamy do promocji..” dotarłam wreszcie do kasy, gdzie dowiedziałam się o kolejnej loterii. Wystarczyło tylko wrzucić paragon ze swoim imieniem i nazwiskiem do skrzyneczki. Jeszcze nigdy nic nie wygrałam, więc dla wewnętrznego spokoju wrzuciłam też  mój paragon. Nagroda główna to była niemała – samochód.

W poniedziałek, po moich zakupach zadzwoniła do mnie pani z marketu i powiedziała, że wygrałam robot kuchenny. Robot to nie piękny samochód, ale i tak się ucieszyłam.