Telewizja, seks


Telewizja mi ostatnio podpadła, a już zwłaszcza moja ulubiona. Lubię sobie włączyć TV, kiedy rodzinka już śpi, dzieciaki nie hałasują, żonka nie marudzi, a sąsiedzi na siebie nie wrzeszczą i pooglądać nagie panie.

A tu się okazało, że zmienili strategie i zamiast ładnych laseczek pokazują jakieś głupie wyścigi. Seks jest chyba milszy dla nocnych marków, a nie jakieś tam samochody? No ale trudno. W sumie może to sprawi, że będę częściej kochał się ze swoja lubą? Odkąd urodziło się nasze drugie dziecko, chyba ją zaniedbałem. Nie w tym rzecz, że zbrzydła, czy cos tam, po prostu i ona jest przemęczona i ja też. Takie szare życie nastało. Ale może kupię jej jakieś kwiatuszki, zrobię kolację, dzieciaki wyślę się do teściów i troszkę się zabawimy. Dawno już nie organizowaliśmy sobie takich wieczorów, czas najwyższy powtórzyć to, co kiedyś robiliśmy wciąż.

Seks z nią był zawsze taki rewelacyjny, że w sumie nie wiem, czemu już tak dawno tego nie robiliśmy. Kocham ją chyba nawet bardziej, niż kiedyś, jest teraz przecież również mama moich dzieci. Ale uroku jej to nie odebrało, trzeba zatem dbać o nasze relacje. I o to właśnie się postaram. Mam nadzieję, że do tego żeby zawsze między nami iskrzyło nie będzie potrzebna żadna telewizja i jakieś tam filmy ze scenami erotycznymi dla osób dorosłych.


Zawarte tagi: