Niskie ceny dla każdego. Wyprzedaże.


Do czego służy rejestrator cyfrowy


Do czego służy rejestrator cyfrowy

Co się stało, to się nie odstanie. Kilka lat temu nastąpił ostateczny upadek analogowego zapisu obrazów w telewizji przemysłowej. Niewygodne i zawodne magnetowidy poklatkowe zostały zastąpione przez cyfrowe rejestratory obrazu (ang. Skrót DVR – Digital Video Recorder).

Początkowo jednokanałowe – stanowiły prosty zamiennik magnetowidu i działały na podobnej zasadzie (dostępne wówczas na rynku rejestratory wielokanałowe były bardzo drogimi urządzeniami). Z biegiem lat stawały się coraz bardziej złożonymi urządzeniami o coraz szerszej gamie możliwości i zastosowań.

Co „potrafi” dzisiejszy rejestrator systemu telewizji przemysłowej? Oto garść standardowych funkcji:

  • Wyświetlanie obrazów „na żywo” – z pojedynczej kamery lub z wielu kamer jednocześnie.
  • Rejestracja obrazów w trybie ciągłym (według zadanego harmonogramu), rejestracja obrazów wywołana detekcją ruchu w polu widzenia kamery, rejestracja obrazu pod wpływem zadziałania podłączonych do rejestratora urządzeń detekcji ruchu (np. czujek, central alarmowych); wreszcie – rejestracja obrazów „na żądanie” – po naciśnięciu klawisza uruchamiającego zapis obrazów z kamer telewizji przemysłowej.
  • Archiwizacja zapisanych obrazów na płytach CD/DVD lub nośnikach USB.
  • Możliwość podglądu i archiwizacji zdarzeń przez sieci LAN/WAN, również przez Internet!

Ogromna liczba modeli, dostępnych funkcji i duża rozpiętość cenowa rejestratorów telewizji przemysłowej mogą wprawić niedoświadczonego użytkownika w zakłopotanie – nie wiadomo co wybrać, czy warto zapłacić drożej za funkcje, które nie są potrzebne w konkretnym systemie telewizji dozorowej. Na szczęście, na rynku usług związanych z telewizją przemysłową działa wiele wyspecjalizowanych firm instalacyjnych, które chętnie służą pomocą.

Podobne tematy:

  1. Komputer służy również do grania. Raz chciałem sobie ściągnąć dzwonek do mojego telefonu. Chciałem coś nowego, bo to co znajdowało się w moim telefonie nie...

Zawarte tagi: